Popularność a znajomości.. Strona: 1

Popularność a znajomości. Dodano: 2011-05-02 21:42

Przypomniała mi się jedna moja "przyjaciółka", która "kolekcjonowała" znajomych. Z tym się zaprzyjaźniła bo miał kasę i stawiał jej drinki (bo piwo przecież nie dobre), z tamtym bo jej załatwiał darmowe wejsciówki na różne imprezy, z innym bo w ogóle znany był i lubiany to fajnie się pochwalić, że się go zna. I wiecznie to samo: kogo to ja nie znam, kto mi drinka postawił, z kim rozmiawiałm, kto ze mną gdzieś poszedł...
Cóż, każdy chce się jakoś dowartościować.



Popularność a znajomości. Dodano: 2011-05-02 22:04

LotusEater napisał(a):
Przypomniała mi się jedna moja "przyjaciółka", która "kolekcjonowała" znajomych. Z tym się zaprzyjaźniła bo miał kasę i stawiał jej drinki (bo piwo przecież nie dobre), z tamtym bo jej załatwiał darmowe wejsciówki na różne imprezy, z innym bo w ogóle znany był i lubiany to fajnie się pochwalić, że się go zna. I wiecznie to samo: kogo to ja nie znam, kto mi drinka postawił, z kim rozmiawiałm, kto ze mną gdzieś poszedł...
Cóż, każdy chce się jakoś dowartościować.


Takich jest bardzo wiele. Pewnie jej nie stać było na te drinki i szukała sponsora .



Popularność a znajomości. Dodano: 2011-05-02 22:14

SanguineVenari napisał(a):
[quote:cf3e0fb253="LotusEater"]Przypomniała mi się jedna moja "przyjaciółka", która "kolekcjonowała" znajomych. Z tym się zaprzyjaźniła bo miał kasę i stawiał jej drinki (bo piwo przecież nie dobre), z tamtym bo jej załatwiał darmowe wejsciówki na różne imprezy, z innym bo w ogóle znany był i lubiany to fajnie się pochwalić, że się go zna. I wiecznie to samo: kogo to ja nie znam, kto mi drinka postawił, z kim rozmiawiałm, kto ze mną gdzieś poszedł...
Cóż, każdy chce się jakoś dowartościować.


Takich jest bardzo wiele. Pewnie jej nie stać było na te drinki i szukała sponsora . [/quote:cf3e0fb253]

No ja tam nie wiem jak ona się za te przysługi odwdzięczała
Prawda, sporo jest takich ludzi na świecie, ale to był akurat szczególnie ciężki przypadek.



Dodano: 2011-05-03 15:00

Może i jestem naiwny, ale wydawało mi się, że by być rozpoznawalnym na forum wystarczy pisać posty...


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-05-04 08:23

szarl napisał(a):
Może i jestem naiwny, ale wydawało mi się, że by być rozpoznawalnym na forum wystarczy pisać posty...

...i niekoniecznie mądrze


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2011-05-04 11:48

Albo umieścić w profilu parę fotek z głębokim dekoltem


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-05-04 15:15

CrommCruaich napisał(a):
Albo umieścić w profilu parę fotek z głębokim dekoltem


A po co głęboki dekolt? Od razu nago. Nie żebym miała coś przeciwko aktom.



Dodano: 2011-05-04 21:04

Albo zakładać konto za kontem i pisać z nich głupoty, gdzie tylko się da - strzelając przy okazji ortografami. :)


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2011-05-05 00:00

Lepiej mieć kilku zaufanych przyjaciół niż stado pokemonów. Takie jest moje zdanie. Nie rozumiem takich ludzi,którzy na portalach społecznościowych mają po 500 znajomych xD Pewnie tacy ludzie są najbardziej samotni i jak przychodzi co do czego,to nawet nie mają z kim iść na piwo.


"Życie ma smak jedynie dla szaleńców" "Twórczość to umiejętność nowego spojrzenia na starą wiedzę"


Dodano: 2011-05-05 07:42

Theriele napisał(a):
Lepiej mieć kilku zaufanych przyjaciół niż stado pokemonów. Takie jest moje zdanie. Nie rozumiem takich ludzi,którzy na portalach społecznościowych mają po 500 znajomych xD Pewnie tacy ludzie są najbardziej samotni i jak przychodzi co do czego,to nawet nie mają z kim iść na piwo.



Theriele, Twój pomysł jest najlepszy na nic się zda grono "przyjaciół" zwłaszcza gdy tak na prawdę tych owych ludzi się nie zna.



Dodano: 2011-05-05 09:14

pewnie po to, żeby poczuć się równie "fajnym" a jeśli chodzi o forum to jesteśmy stadem, więc rządzą nami zasady stadne:) lepiej być przy tym który je prowadzi hehe, swoją drogą też otrzymałam zaproszenia do znajomych od osób których nie znam i nigdy wcześniej ani później nie zamieniłam z nimi słowa, akceptacja grzecznościowa, teraz jestem cześcią kolekcji zapewne



Dodano: 2011-05-05 11:45

Tylko, że ta popularność jest trochę płynna. Starzy użytkownicy odchodzą, na ich miejsce przychodzą nowi i ci, którzy pozostali stają się nagle obcymi mimo swojego stażu na stronie.

Cóż, zamieszczane treści też mają swoje znaczenie. To coś w rodzaju budowania swojej piramidy i jeśli dobrze liczę, to dwóch ma całkiem sporą, heh.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło